Agnieszka przedstawiła go jako „Puszka”. Spojrzałem przez kratkę i wiedziałem, że to kłamstwo. Nie miał w sobie nic z Puszka. Był potężnym, szarym kocurkiem z siwym...
Po przedpołudniu na plaży trzeba było zaprowadzić Kubusia na popołudniową drzemkę. Był przegrzany, marudził, tarł oczy i stawał się absolutnie nieznośny. I ten obowiązek znowu jakimś...
Kiedy dotarliśmy do sali 218, zapukałam cicho i pchnęłam drzwi. Sylwia wyglądała gorzej, niż mogłam to sobie wyobrazić. Była blada, wręcz szara, podłączona do kroplówek i...
— Olek. Milczy. — Olek, ja wiem. Spojrzał na mnie. A w jego oczach było wszystko. Nie wstyd. Nie poczucie winy. Coś, co przypominało całkowite zagubienie....